Dowcipy

ODPOWIEDZ
Staszek
Posty: 369
Rejestracja: pt maja 12, 2006 9:22 am

Post autor: Staszek » pt lut 01, 2008 5:00 pm

An old Italian Mafia Don is dying and he calls for his grandson to approach the bed.
"Lissin a me. I wanna for you to taka my chrome-plated 38-caliber revolver so you will always remember me."

The grandson smiles weakly and replies; "But grandpa, I really doan a lika guns. Howzabout you leava me you ROLEX watch instead?"

Gasping for air the old man answers with a snarl in his voice; "Shuddup an lissin. Somma day you gonna runna da business.
You gonna have a beautifula wife, lotsa money, a biga home and maybe a a couple of bambinos."

After a slight pause to catch his breath he continues; "Somma day you gonna comma home and maybe find you wife inna bed with another man.
Whadda you gonna do then ... pointa to you watch and say, "Time's up"?"
Sprawa rozwodowa. Sąd ustala z kim ma zostać dziecko. Kobieta mówi:
-Wysoki sądzie, ja urodziłam dziecko, ja go wychowuję i mi ono się należy
Sędzia pyta mężczyznę , co ma do powiedzenia w temacie. Facet odpowiada:
-Wysoki sądzie , jak wkładam 2 zł do automatu i wyskakuje batonik , to czy on jest? Mój czy maszyny?
Do księdza zgłosiła się kobieta, która chciała wyjść za mąż, ale miała już trzech mężów...
- No cóż, proszę pani, w tej sytuacji, w świetle prawa kanonicznego, sama pani rozumie, nie mogę udzielić pani ślubu...
- Ależ, proszę księdza - kobieta na to - mimo to cały czas jestem....hm...niewinna.
- Jak to?
- To długa historia. Opowiem księdzu. Mój pierwszy mąż... No cóż, wyszłam za niego na prośbę mego ojca. Antoni był uroczym człowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóż, miał już 82 lata, już nie był w stanie uszczęśliwić mnie inaczej jak tylko swą dobrocią. Dałam biedakowi tylko pięć miesięcy szczęścia...
- Hm, tak, rozumiem. Niezbadane są wyroki Boskie...
- Drugi mąż z kolei byl młodym, zabójczo przystojnym oficerem policji. Wykształcony, wysportowany, znał języki, świetnie sie zapowiadał, awans miał w kieszeni. Ale miał pecha. Jako prezent ślubny dostał od kolegów motor. Chciał sie przejechać. Mokre liście na drodze, drzewo, złamana podstawa czaszki, rozległe obrażenia wewnętrzne. Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpiał.
- Tak, rozumiem. Serdecznie pani współczuję. A trzeci mąż? Jak długo trwało pożycie?
- Och, dziesięć lat.
- Dziesięć lat?! I mówi pani, że przez cały ten czas...?
- Ani razu. Wie ksiądz, on był z PIS. Co wtorek wieczorem przychodził do mego łózka, siadał na brzegu i przez długie godziny opowiadał, jak będzie fantastycznie, kiedy się weźmie do rzeczy...
Pokłóciły się okrutnie części ciała. No, bo kto tu rządzi?
- Toż jasnym jest, że ja - burknął mózg - to ja tu myślę i wszystko
kontroluję.
- Bzdura! - zaprotestowały ręce - my tu robimy najwięcej - zarabiamy na
wasze utrzymanie.
- Ech - westchnęły nogi - to nasza rola rządzić, to my decydujemy, jaki
kierunek obrać i dążyć w słusznym kierunku.
- My - odparły oczy - myśmy szefami - my wszystko widzimy i naprawdę nic
na mnie umyka.
- Bzdura - odparł żołądek - to ja tu rządzę, wytwarzam wam wszystkim
energię,ciężko pracuję i trawię. Beze mnie zginiecie...
- JA BÊDÊ SZEFEM - nagle odezwała się milcząca dotąd d*pa - I JU¯.
śmiech ogólny, że całe ciało się nie może pozbierać.
- DOBRA - odpowiedziała d*pa - jak tak, to STRAJK. I przestała robić
cokolwiek.
Minęło kilka godzin. Mózg dostał gorączki. Ręce opadły. Nogi zgięły się
w kolanach Oczy wyszły na wierzch. ¯ołądek wzdęło i spuchł z wysiłku.
Szybko zawarto porozumienie. Szefem została d*pa.
I tak to już jest drodzy moi. Szefem może zostać tylko ten, co g*wno
robi.
(Najsłabsze Ogniwo)
Pytanie: Jaką wspólną nazwę noszą popularny batonik i rzymski bóg wojny?
Odpowiedź: Snickers

(N.O)
Pyt: Jaką literę przypominają krzywe nogi?
Odp: L

(N.O)
P: Kogo pokonali Grecy w finale Euro 2004?
O: Nikogo. Wygrali.

P: Jakiego koloru jest sroka?
O: czerwono-żółta.

P: Ile par oczu ma mucha?
O: sto milionów

P: Rodzaj potwora?
O: Kangur.

(Familiada)
P: Potrawa z warzyw?
O: Kalafior.

P: Wymień soczysty owoc?
O: Banan.

(1z10)
P: Z czym można puścić zrujnowanego bankiera?
O: z dymem.

P: Z którego miejsca na Ziemi wszędzie jest na północ?
O: Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

(N.O)
P: Kupa lub beczka?
O: (chwila ciszy...) - beczka!
P: nie, smiechu.

P: Jakim gazem były napełniane sterowce?
O: gazem musztardowym.

(F)
P: Kto spełnia życzenia
O: BYK.

(N.O)
P: Jakim językiem posługuje się większość mieszkańców czeskiej pragi?
O: Nie mam pojęcia.

(N.O)
P: Po jakiej orbicie krąży Księżyc wokół Ziemi?
O: Księżyc nie krąży wokół Ziemi.

P: Jak nazywa się najstarsze drzewo w Polsce?
O: Baobab.
P: Ja się nie pytam jakie zwierzątko ma pan w domu. Podpowiem, że to jest
dąb, proszę powiedzieć jak ma na imię.
O: Zenon.

(1z10)
P: Kto gra rolę Podstoliny w Zemście?
O: Janusz Gajos.

(1z10)
P: Jaka trwa teraz era geologiczna?
O: Atomowa.

(N.O.)
P: Jaka jest wspólna nazwa dla pocisku do kuszy i taniego wina?
O: Jabol.

(N.O.)
P: Kraj w Ameryce Północnej, który jest synonimem chaosu.
O: Harmider.

(N.O.)
P: Nazwa stworzenia, które może mieszkać w nosie.
O: Gil.
P: Widzę, że znasz się na tej dziedzinie, może wymienisz inne zwierzę które
mozna mieć w nosie?
O: (pewny siebie) - Koza!
P: Jesteś prawdziwym specjalistą w tym temacie.
( chodziło oczywiście o muchy w nosie)

P: Zwierzę na literę "M"?
O: Miś!

P: Zielony barwnik obecny w roślinach?
O: Mech.

(F)
P: Coś kwaśnego?
O: Kwas solny.

(1z10)
P: Ile skrzydeł mają pszczoły?
O: Pszczoły nie mają skrzydeł.

(1z10)
P: Nazwa miasta w Polsce, ryba, narzędzie stolarskie. Jaką wspólną nazwę
mają te trzy rzeczy?
O: STRUG!

(1z10)
P: Kto spotkał 7 krasnoludków - królewna śnieżka, czy śpiąca królewna?
O: Sierotka Marysia.

P: Największy polski gryzoń?
O: ¯ubr.

(1z10)
P: Z ilu pieśni składa się biblijna księga Psalmów?
O: Z pieśni nad pieśniami.

(F)
P: Czym się bawią dzieci w piaskownicy?
O: Przewracają się.

(1z10)
P: Jak się nazywa zwierzę żyjące na ziemi, które osiąga 30 metrów długości?
O: ¯yrafa.

(1z10)
P: W spodniach albo na świadectwie?
O: Pała

(Va Bank)
P: Mówimy tak, gdy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym temacie.
O: Co to znaczy pieprzyć androny!

(VB)
P: Szkielet jakiego zwierzęcia często spotykamy w łazience?
O: Czym jest PIES.
(chodziło o gąbkę)

(1z10)
P: Czy diplodok żyje obecnie?
O: Tak.

(1z10)
P: Główni bohaterowie "Nocy i dni"
O: Jan i Bogumił.
P: To byłoby takie nowoczesne małżeństwo.

P:Jaką nazwę nosi najsławniejszy polski żaglowiec?
O: Kusznierewicz.

(F)
P: Co robią koty?
O: Skakają.
-Jakiego koloru jest slon?
-?
-Malinowego
-??
-Widziales kiedys slonia w malinach ?
-Nie
-No, bo maja malinowy kolor i sie tak dobrze maskuja.
- Dlaczego słoń maluje na pomarańczowo sobie j*ja ?
- ?
- Zeby móc byc zamaskowanym dobrze w drzewach z pomaranczami
- A jaki jest najglosniejszy dzwiek w dzungli ?
- ??
- Kiedy małpy zbieraja pomarancze z drzew
Ciekawostki alkoholowe

Najmocniejszy alkohol wyprodukował w okresie międzywojennym Estoński Monopol Alkoholowy. Destylowany z ziemniaków alkohol miał moc 98 procent.

Piwo "Baz Super Brew" warzone przez Barrie Parish w browarze w
miejscowości Somerby (hrabstwo Leics, Wielka Brytania) zawiera 23 procent alkoholu. Jest to najmocniejsze piwo na świecie.

Rekordowa cenę za lampkę wina zapłacono w 1993 roku. 100 gramów wina "Beaujolais Nouveau" w pubie "Pickwick" w Beaune (Wielka Brytania) kosztowało 1453 dolary.

Najdroższym alkoholem dostępnym na rynku jest "Springbank 1919 Malt Whisky", którego butelka kosztuje 10 800 dolarów, czyli ponad 43 000 złotych.

Pub "Mathaser" w Monachium jest w stanie pomieścić 5500 osób i sprzedaje dziennie 48 tys. litrów piwa.

26 lutego 1999 r. o godzinie 23.00 zebrały się jednocześnie w pubach, restauracjach i barach amerykańskich 197 843 osoby, żeby wznieść Wielki Toast Guinnessa.

22 listopada 1986 r. w San Francisco (Kalifornia, USA) odbyła się
największa degustacja wina. Podczas degustacji sponsorowanej przez stacje telewizyjna KOED 4 tysiące osób wypiło 9 360 butelek wina.

W grudniu 1985 roku na aukcji w domu aukcyjnym "Christie" w Londynie za butelkę wina "Chateau Lafite", rocznik 1787, zapłacono 157 000 dolarów. Była to najcenniejsza butelka wina. W 1986 r. korek wpadł do środka butelki, psując wino.

14,8 promila alkoholu we krwi miał Tadeusz S., który w 1995 roku jadąc samochodem, spowodował wypadek pod Wrocławiem. Wynik badania był tak nieprawdopodobny, ze powtarzano je pięciokrotnie, zawsze z takim samym rezultatem. Mężczyzna zmarł kilkanaście dni później w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.

Sąd w Manchesterze zabronił Georgowi Bestowi wstępowania do pubów na terenie Wielkiej Brytanii. Słynny były piłkarz Manchester United nie podjął kuracji przeciwalkoholowej, na która skierował go sąd.

Jolanta M., lat 40, w roku 1995 ustanowiła rekord świata kobiet. Badanie krwi przeprowadzone w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie wykazało, ze ma 8,2 promila alkoholu.

Kazimierz M., góral z Nowego Targu, 38 razy ślubował czasową abstynencje w klasztorze księży jezuitów Na Górce w Zakopanem. ¯adnej przysięgi nie dotrzymał...

W latach siedemdziesiątych na etykiecie duńskiej wódki pojawił się
następujący napis: "Dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! Nie dotyczy Polaków i Rosjan".

Najmłodszym klientem w polskich izbach wytrzeźwień był pięcioletni
chłopiec, u którego stwierdzono 1,4 promila alkoholu. Chłopca uratowano w szpitalu w Płocku w 1995 roku. Matka dziecka tłumaczyła, ze syn wypił wino zostawione przez gości.

Rekordzista przebywał w warszawskiej izbie wytrzeźwień 152 razy w 1999 roku. I nie zapłacił ani grosza. W sumie jest winien izbie 70 tys. zł.

Kierowca autobusu miejskiego w Raciborzu wiózł pasażerów, mając we krwi 4 promile alkoholu.

W 1977 r. w 57 polskich izbach wytrzeźwień zatrzymano 500 tys. osób.

Najstarszym klientem w Izbie Wytrzeźwień w Warszawie przy ulicy Kolskiej był 86 - letni mężczyzna. Najstarsza kobieta miała 61 lat.

Lekarze pracujący w warszawskim "żłobku" wspominają mężczyznę, który upił się wraz ze swoim psem wilczurem. Obaj nie mogli utrzymać się na nogach. Pan dochodził do siebie w izbie, a psa odwieziono do schroniska na Paluchu.

Pijany kierowca przywieziony do poznańskiej izby wytrzeźwień zjadł wszystkie pieniądze, które miął przy sobie (około 500 zł). Bał się, ze zostanie okradziony przez sanitariuszy.

W 1996 roku patrol policyjny na jednym z podwórek przy al.
Niepodległości w Warszawie znalazł pijana dziesięciolatkę. Analiza wykazała we krwi dziewczynki aż 2,25 promila alkoholu.

Pewna 17 - letnia dziewczyna z Warszawy była w izbie wytrzeźwień 20 razy w ciągu jednego rok.

Niemiecki pisarz Ernst Junger uważał czerwone wino za eliksir
długowieczności. Codziennie wypijał 3 litry trunku. Zmarł w wieku 103 lat.

Statystyczny mieszkaniec Rosji wypija rocznie 14,1 litra czystego
spirytusu. Najwięcej na świecie.

W Polsce na jednego mieszkańca przypada rocznie 11 litrów czystego spirytusu.

Prawie 2,5 promila alkoholu we krwi miał Paweł S., 43-letni maszynista pociągu relacji Braniewo - Elbląg. Pomocnik maszynisty Zbigniew R. miał 3 promile.

W Suchedniowie (koło Koszalina) w 1995 roku dwóch trzydziestolatków stanęło do konkurencji. Każdy z nich wypił w ciągu 10 minut 10 setek wódki. Wygrać miał ten, który szybciej dobiegłby do baru. Pierwszy padł za progiem baru i zmarł. Drugi ze zwycięstwa cieszył się w szpitalu.

Agencja Reutera 24 marca 1992 r. jako wiadomość dnia rozpowszechniła na całym świecie informacje, ze potracony przez samochód mężczyzna idący środkiem drogi do Nowogardu Bobrzańskiego miał we krwi 7,2 promila alkoholu.

W Warszawie codziennie policja łapie 50 - 150 kierowców jadących na popularnej bańce.

Nad lotniskiem w Krepsku (koło Piły) pilot samolotu Zlin-124 pokazywał swoje umiejętności pasażerowi. Popisowa akrobacje wykonał na niskim pułapie. Samolot pionowo wbił się w ziemie. W zwłokach pilota ustalono 3,7 promile.

Jan S. z Warszawy esperal miał wszywany 44 razy.

Winston Churchill, będąc szefem brytyjskiego rządu, codziennie wypijał butelkę szampana, butelkę wina, butelkę koniaku i butelkę whisky. Podobno nikt nie widział Churchilla pijanego. Dożył 90 lat.

Spośród ośmiu Amerykanów laureatów literackiej Nagrody Nobla - pięciu było nałogowymi alkoholikami: William Faulkner, Ernest Hemingway, Eugene O''Neill, Sinclair Lewis i John Steinbeck.

W listopadzie 1994 roku Jan M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na śmierć - 15,9 promila alkoholu we krwi. Rekord Polski.

Podczas spektaklu "Don Kichota" w Teatrze Polskim w Poznaniu pijany aktor grający Sancho Panse nie mógł wypowiedzieć słowa oraz potykał się o własna kopie. Po pierwszym akcie przerwano spektakl - jak oświadczono publiczności - przyczyn technicznych".

Pijana 35 - letnia Jolanta G. podczas mszy świętej w kościele w Ostrowie Wlkp. Podeszła do ołtarza, zjadła hostie i próbowała wypić przygotowane do liturgii mszalne wino.

Pijani polscy kierowcy odbywają w ciągu roku ok. 120 mln kursów,
pozbawiając w tym czasie życia prawie 2 tys. osób.

W 1995 roku pewien woźnica ze Szczecina całkiem dobrze radził sobie z wozem i końmi mimo 7 promili alkoholu w organizmie. Po dwóch dniach odtruwania miał we krwi ciągle 2,8 promile.

Tadeusz K. Z Kudowy Zdroju przeniósł przez polsko - czeska granice w ciągu jednego miesiąca 3011 butelek alkoholu.

Na mocy ustawy z 1959 roku pędzenie bimbru w Polsce było zagrożone kara pozbawienia wolności od 2 do 5 lat.

Polacy pija wszystko, co zawiera alkohol, z wyjątkiem asfaltu i smoły

Rocznie z powodu zatruć alkoholem przebywa w szpitalach w Polsce ok. 2300 osób. Spośród nich średnio 500 umiera z powodu zatrucia glikolem etylenowym (płyn borygo i tym podobne wynalazki).

Grzegorz R., mieszkaniec Sandomierza, zmarł w 1992 roku po popisowym wypiciu duszkiem butelki wódki. "Patrzcie, jak się pije do dna" - krzyczał do swoich kolegów. Po wypiciu "z gwinta" padł na ziemie i zmarł.

Paweł B., osiemnastolatek z Wrocławia, wypił litr piwa w 4,5 sekundy, poprawiając o 0,1 sekundy dotychczasowy rekord świata.

10 lipca 1999 r. w Wiśle pobito rekord świata w ilości wypitego piwa przez 5 osób w ciągu 15 minut. Drużyna z Wisły wypiła 18 litrów piwa.

Władysław Siekowski z Gołdapi w ciągu 18,07 sekundy wypił 3 półlitrowe piwa. Rekord został ustanowiony 21 maja 2000 r.

Zbigniew M. z Wrocławia odsypiał pod domem wielkie picie, gdy nagle spadla na niego kobieta. Dla 30-letniej Zofii S. upadek z trzeciego pietra zakończył się śmiercią. Zbigniew M. od tego czasu nie pije alkoholu.

W £odzi dwaj bezrobotni produkowali "armeński koniak", w mieszaninie alkoholu i wody rozpuszczając karmel i brązowa pastę do butów.

W Polsce 78 procent zabójstw popełnianych jest po alkoholu.

Jan G. z Siemianowic od 10 lat pije borygo, bo jak powtarza: "Po borygo sie nie rzygo".
Zach³ysnê siê sam. Uwierzcie...

Index
Posty: 4
Rejestracja: wt maja 09, 2006 9:46 am

Post autor: Index » czw lut 07, 2008 1:04 pm

Międzynarodowy wyścig kolarski. Peleton właśnie zbliża się do ostatniego odcinka wyścigu. Lecz nagle... Co to?! Ktoś, nie wiadomo dlaczego rozlał na tor beczkę oleju, teraz na zakręcie czeka na kolarzy duża śliska plama... Ależ się będzie działo! Wpadają pierwsi zawodnicy. Oto właśnie reprezentant Rosji z gromkim okrzykiem i gracją rzuconej cegły pędzi na spotkanie Matuszki Ziemi. Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownicę roweru, bierze szturmem, przelatuje nad nią i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemię. Sekundy później Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa się z roweru i zajmuje pozycję horyzontalną pod kołami swego bicykla. Następnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystało, chwilę balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekującą go tęsknie ulicę. Włoch zdążył tylko krzyknąć "Mamma mia!" i już leży rozpłaszczony na asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwilę walczył próbując utrzymać się na siodełku wierzgającego roweru, jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo. Wszyscy dają pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji, tylko Polak, wjeżdżając zresztą jako jeden z ostatnich, wziął i zwyczajnie się wyj*bał...
Ostatnio zmieniony czw lut 07, 2008 2:22 pm przez Index, łącznie zmieniany 1 raz.

Kammanendens
Posty: 640
Rejestracja: czw lip 20, 2006 9:57 am

Post autor: Kammanendens » pt lut 08, 2008 10:21 am

Blondynka startuje w teleturnieju.
Prowadzący zadaje pytanie:
- Myli się tylko raz...
Blondynka myśli, myśli i odpowiada:
- Brudasy.
Godfather of snake shot...

Staszek
Posty: 369
Rejestracja: pt maja 12, 2006 9:22 am

Post autor: Staszek » wt kwie 01, 2008 1:52 pm

kalendy kwietniowe
Zach³ysnê siê sam. Uwierzcie...

Breneka
Posty: 471
Rejestracja: śr maja 10, 2006 1:32 pm

Post autor: Breneka » czw kwie 03, 2008 1:36 pm

:D :D :D :D :D
Ostatnio zmieniony czw kwie 03, 2008 1:36 pm przez Breneka, łącznie zmieniany 1 raz.
---===+++ Wallter Breneka +++===---

POMAGANIE przez KLIKANIE

gardziej
Posty: 28
Rejestracja: pt maja 12, 2006 7:07 pm

Post autor: gardziej » pt kwie 04, 2008 9:14 am

Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasą £azienkowska. Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała blondynka... Przy prędkości 130km/h....
siedziała z twarzą tuż przy lusterku i... malowała sobie rzęsy. Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na BMW oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!!!) już jest połowa auta na moim pasie! I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownice tak, aby wrócić na swój pas ruchu komórka wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem między nogami. Kawa naturalnie się wylała, poparzyła mi jaja, a utopiony telefon przerwał bardzo ważną rozmowę!!!
- A wszystko k@$wa, przez te baby za kierownicą.....

Breneka
Posty: 471
Rejestracja: śr maja 10, 2006 1:32 pm

Post autor: Breneka » pt kwie 04, 2008 2:07 pm

European English :

The European Commission has just announced an agreement whereby English will be the official language of the European Union rather than German, which was the other possibility.

As part of the negotiations, the British Government conceded that English spelling had some room for improvement and has accepted a 5-year phase-in plan that would become known as 'Euro-English'.

In the first year, 's' will replace the soft 'c'. Sertainly, this will make the sivil servants jump with joy. The hard 'c' will be dropped in favour of 'k'. This should klear up konfusion, and keyboards kan have one less letter. There will be growing publik enthusiasm in the sekond year when the troublesome 'ph' will be replaced with 'f'. This will make words like fotograf 20% shorter.

In the 3rd year, publik akseptanse of the new spelling kan be expekted to reach the stage where
more komplikated changes are possible.

Governments will enkourage the removal of double letters which have always ben a deterent to akurate speling.

Also, al wil agre that the horibl mes of the silent 'e' in the languag is disgrasful and it should go away.

By the 4th yer people wil be reseptiv to steps such as replasing 'th' with 'z' and 'w' with 'v'.

During ze fifz yer, ze unesesary 'o' kan be dropd from vordskontaining 'ou' and after ziz fifz yer, ve vil hav a reil sensiblriten styl.

Zer vil be no mor trubl or difikultis and evrivun vil find it ezi tu understand ech oza. Ze drem of a united urop vil finali kum tru.

Und efter ze fifz yer, ve vil al be speking German like zey vunted in ze forst plas.

If zis mad you smil, pleas pas on to oza pepl.
---===+++ Wallter Breneka +++===---

POMAGANIE przez KLIKANIE

Ziouo
Posty: 1263
Rejestracja: wt kwie 25, 2006 9:47 pm

Post autor: Ziouo » sob kwie 05, 2008 11:35 am


Pitshot
Posty: 327
Rejestracja: pn lip 03, 2006 11:01 pm

Post autor: Pitshot » sob kwie 05, 2008 3:49 pm

...i miliony pucharów B)
Ostatnio zmieniony sob kwie 05, 2008 4:00 pm przez Pitshot, łącznie zmieniany 1 raz.
convinced of strength!!!

Kammanendens
Posty: 640
Rejestracja: czw lip 20, 2006 9:57 am

Post autor: Kammanendens » ndz kwie 06, 2008 10:36 pm

Dwóch dresiarzy kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle podzielenialy. Mimo to dresiarze pomyśleli /wow!/, że trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się po tobie.
Wchodzi gość do restauracji. Prosi o kartę dań.
Kelner podaje klientowi menu i odchodzi.
Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada.
PYTANIE:
Z jakiego kraju pochodzi gość?
ODPOWIED¬:
Z Jemenu
Przychodzi facet do lekarza z teczką wyników badań.
Lekarz przegląda, przegląda, przegląda i w końcu mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości dobra i złą.
Na co pacjent:
- To ja tę zła najpierw poproszę.
- Ma pan raka prostaty...
- Ooch!... A ta dobra?
- Rozejdzie się po kościach....
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- £adnie wyglądam?
Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Na razie tam nie wchodź.
Godfather of snake shot...

Staszek
Posty: 369
Rejestracja: pt maja 12, 2006 9:22 am

Post autor: Staszek » śr cze 04, 2008 3:55 pm

Leci wrona... Patrzy w prawo - prawe skrzydło czarne.
Leci dalej... Patrzy w lewo - lewe skrzydło czarne.
Myśli: "K***a, jak Batman."
Zach³ysnê siê sam. Uwierzcie...

zwierze
Posty: 14
Rejestracja: czw lip 13, 2006 12:09 pm

Post autor: zwierze » sob cze 14, 2008 11:10 am

The following is an actual question given on a University of Liverpool
chemistry final exam.
The answer by one student was so 'profound' that the professor shared it
with colleagues via the Internet, which is why we now have the pleasure of
enjoying it as well.

Question: Is Hell exothermic (gives off heat) or endothermic (absorbs heat)?

Most of the students wrote proofs of their beliefs using Boyle's law that
gas cools when it expands and heats when it is compressed or some variant.

One student, however, wrote the following:

First, we need to know how the mass of Hell is changing in time. So we need
to know the rate at which souls are moving into Hell and the rate
at which they are leaving. I think that we can safely assume that once a
soul gets to Hell, it will not leave. Therefore, no souls are leaving.

As for how many souls are entering Hell, let's look at the different
religions that exist in the world today. Most of these religions state that,
if you are not a member of their religion, you will go to Hell. Since there
is more than one of these religions and since people do not belong to more
than one religion, we can project that all souls go to Hell. With birth and
death rates as they are, we can expect the number of souls in Hell to
increase exponentially. Now, we look at the rate of change of the volume in
Hell. Because Boyle's Law states that in order for the temperature and
pressure in Hell to stay constant, the volume of Hell must expand
proportionately as souls are added. This gives two possibilities:

1. If Hell is expanding at a slower rate than the rate at which souls enter
Hell, then the temperature and pressure in Hell will increase until all Hell
breaks loose.

2. If Hell is expanding at a rate faster than the increase of souls in Hell,
then the temperature and pressure will drop until Hell freezes over.

So which is it? If we accept the postulate given to me by Sandra during my
freshman year, that 'it will be a cold day in Hell before I sleep with you,'
and take into account the fact that I slept with her last night, then number

2 must be true, and thus I am sure that Hell is endothermic and has already
frozen over. The corollary of this theory is that since Hell has frozen
over, it follows that it is not accepting any more souls and is extinct ...
leaving only Heaven, thereby proving the existence of a divine being - which
explains why, last night, Sandra kept shouting 'Oh my God.'
troche skrzywiony...

Breneka
Posty: 471
Rejestracja: śr maja 10, 2006 1:32 pm

Post autor: Breneka » czw lip 17, 2008 11:06 pm

mistrz :D :D :D

a ja mam o emo:

- Jaki powinien być prawdziwy emo?
- Martwy!

Idzie emo przez ulicę i nie płacze. Co powiedzieć, żeby się popłakał ?
- Cokolwiek.

- Wszyscy uważają, że jestem emo, nie wiem czemu, co mogę z tym zrobić, żeby zmienili zdanie?
- Powiedz, że jak nie przestaną , to podetniesz sobie żyły.

- Czym się różni emo od trampoliny ?
- Po trampolinie nie skacze się w glanach.

- Dlaczego Emo laski są zażenowane swoimi partnerami?
- Już jedną c**kę mają.

Emo nawet jak sra, to placze, bo traci cząstkę siebie.
Ostatnio zmieniony czw lip 17, 2008 11:06 pm przez Breneka, łącznie zmieniany 1 raz.
---===+++ Wallter Breneka +++===---

POMAGANIE przez KLIKANIE

zu
Posty: 729
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 3:38 pm

Post autor: zu » czw lip 24, 2008 12:59 pm

<janek> ej czaisz ta cycata blondi aske?
<dzekson> no jasne!
<janek> to wczoraj na tej imprezie byli WSZYSCY oprocz jej nowego faceta, gdzies do rodziny wyjechal, nie znam goscia, ale juz mu wspolczuje
<dzekson> dlaczego?!
<janek> bo ta aska wszystkim facetom dupy dawala, a on sie nigdy o tym nie dowie xD
<dzekson> WSZYSTKIM?
<janek> no, wszystkim.
<janek> a tak btw. co sie stalo ze wczoraj sie jakos w ogole w oczy nie rzucales
<dzekson> bo mnie nie bylo
<dzekson> do ciotki pojechalem
<janek> aha
<dzekson> ...
<janek> o [cenzura]
http://www.wkfs.pl/


sp³on±æ w deszcz, pod parasolem na cmentarzu [small][/small]

Breneka
Posty: 471
Rejestracja: śr maja 10, 2006 1:32 pm

Post autor: Breneka » czw lip 24, 2008 1:48 pm

:tdown:
---===+++ Wallter Breneka +++===---

POMAGANIE przez KLIKANIE

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości